środa, 9 grudnia 2015

Źle sie czuję, nie spałam całą noc z nerwów tylko kręciłam się i płakałam, co chwilę wstając i sprawdzając jak czuje się mój piesek. Moi rodzice robili to samo, jutro do weterynarza na kontrolę i zobaczymy co dalej. Dziś na szczęście czuje się już troszkę lepiej i nieco nam ulżyło. 

Jest mi duszno, nie mogę złapać powietrza, ręce drżą mi jakbym miała parkinsona. Mam nadzieje że chociaz tej nocy troche sie prześpię. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz